3/08/2018

Gatunkowe polecajki na Dzień Kobiet

Gatunkowe polecajki na Dzień Kobiet
Dziś będzie trochę inaczej. Z okazji Dnia Kobiet postanowiłam przyjrzeć się zapowiedziom i nowościom, i tylko na podstawie opisów wybrać książki z każdego gatunku, których opis zachęca mnie do sięgnięcia po nie, a jednocześnie porusza kobiece tematy.


Dzień Kobiet to nie tylko okazja do sięgnięcia po kobiecą literaturę, ale dla mnie to również chwila refleksji i zatrzymania. Mam to szczęści, że świętem jest dla mnie każdy dzień, nie tylko 8 marca, a mój Mąż codziennie mi przypomina, jak wartościową i wyjątkową kobietą jestem w Jego oczach. Wiem jednak, że nie każdy ma takie szczęście, dlatego już teraz życzę Wam Drogie Kobiety, byście odnalazły w sobie siłę i odwagę do spełniania własnych marzeń. By Wasza sytuacja, niezależnie od tego, jak trudna jest obecnie, zmieniała się na lepsze. Byście nigdy nie ustały w walce o samą siebie, umacniały swoje poczucie wartości i wiarę w lepsze jutro.

Życzę Wam miłości piękniejszej niż w książkach, bo prawdziwej. Zdrowia, bo bez niego wszystko jest trudniejsze oraz nigdy nie gasnącej nadziei, że kiedyś znowu wyjdzie słońce. Człowiek powinien świętować codziennie, bo każdy dzień w życiu jest wyjątkowy i niepowtarzalny. Doceniajcie świat i to co jest wokół, kochajcie bliskich, patrzcie głębiej i dostrzegajcie to, co na co dzień w pośpiechu mijacie. I nie zapominajcie o sobie.

Reportaż - Justyna Kopińska "Z nienawiści do kobiet"

Tu raczej nie będzie zaskoczenia. O Justynie Kopińskiej słyszeli już niemalże wszyscy. Jej reportaże "Polska odwraca oczy" wstrząsnęły czytelnikami i na długo zapadły w pamięć. Teraz dziennikarka powraca z kolejną dawką gorzkich tekstów, które swoją premierę mają dokładnie dzisiaj. 

To raczej nie będzie przyjemna lektura. Kopińska w swoich reportażach wskazuje na absurdy systemu (nie)sprawiedliwości, przybliża ludzką krzywdę i bezsilność, obnaża skandaliczne zachowanie tych, którzy krzywdzą lub na krzywdę przymykają oko.



Literatura współczesna - Mary Lynn Bracht "Biała chryzantema"

Kolejna gorzka opowieść o wojnie, rozpaczy i odkupieniu. Dwie siostry - jedna ratuje drugą przed japońskim żołnierzem płacąc za to wysoką cenę. Wiele lat później ocalona siostra musi zmierzyć się z przeszłością.

O sile miłości sióstr, które zostają rozdzielone w dzieciństwie. Ich losy czytelnik śledzi od 1943 roku, w którym Korea była okupowana przez Japonię. Poświęcenie i miłość stają się silniejsze od strachu i rozpaczy. Czy jednak każda z nich odnajdzie swoją ścieżkę i przebaczenie?



Literatura obyczajowa i romans - Ali Benjamin "Serce meduzy"

Opowieść o przyjaźni, która nagle została przerwana. Dwunastoletnia Zuzanna traci najlepszą przyjaciółkę. Najpierw jej przyjaźń, jednak niedługo później również możliwość jej odzyskania, ponieważ Franny nagle umiera. Dla głównej bohaterki śmierć przyjaciółki jest niewyobrażalną tragedią - absurdem, który trudno pojąć, dlatego nie jest w stanie się z nią pogodzić.

Dziewczynka zamyka się w sobie i odcina od otoczenia, nieustannie próbując zrozumieć, co właściwie się wydarzyło. To książka o życiu, śmierci, miłości i nadziei, która wkrótce ma zostać zekranizowana.



Biografia, autobiografia i pamiętnik - Amy Schumer "Dziewczyna z tatuażem na lędźwiach"

Amy Schumer to słynna stand-uperka i aktorka komediowa. Jej cięty dowcip służy również do poruszania najtrudniejszych tematów, uznawane społecznie za tematy tabu. 

Kobieta bez oporu mówi o seksie, dyskryminacji kobiet, doświadczeniach rodzinnych czy kulisach sławy. Mimo różnych doświadczeń i trudności ma dystans zarówno do świata, jak i do samej siebie. W swojej książce pokazuje w charakterystyczny dla siebie sposób drogę, jaką przebyła od kelnerki do zostania jedną z najbardziej wpływowych kobiet. 




Literatura podróżnicza - Magdalena Żelazowska "Rzuć to i jedź, czyli Polki na krańcach świata"

Kto z nas chociaż raz w życiu nie pomyślał o tym, by rzucić wszystko, wyjechać w jakieś piękne nieznane miejsce i zacząć życie z czystą kartą? Te kobiety tak właśnie zrobiły.

Zbiór opowieści kobiet, które odważyły się na bardzo trudny krok - całkowitą zmianę dotychczasowego życia i rzucenie się w nieznane. Wszystkie rozpacze i dramaty zostawiły za sobą, by na nowo odszukać sens istnienia i radość z codzienności. Część z nich uciekała przed przeszłością, a część wyszła na spotkanie przyszłości.




Thriller, sensacja i kryminał - Jennifer L. Armentrout "Aż do śmierci"

Sasha zostaje uprowadzona przez seryjnego mordercę, znanego jako Pan Młody. Dziewczynie cudem udaje się uciec i uniknąć śmierci. Aby jakoś poukładać sobie życie po traumatycznych wydarzeniach, wyjeżdża z miasta. Po 10 latach powraca, by pomóc matce w prowadzeniu rodzinnego pensjonatu.

Koszmar jednak powraca, a przeszłość puka do jej drzwi, gdy w mieście zaczynają ginąć kobiety. Przerażonej Sashy za wszelką cenę chce pomóc zakochany w niej agent FBI Cole Landis, który w przeszłości nie był w stanie uchronić bohaterki od najgorszego. 



Literatura młodzieżowa - Robyn Schneider "Dzień ostatnich szans"

Dwoje nastolatków, na pozór różnych, jednak w rzeczywistości połączyło ich jedno - śmiertelna choroba. Każde z nich stara się poradzić sobie z nową rzeczywistością na swój sposób. Jednak dopiero po spotkaniu odkrywają, jak ważnym wsparciem stają się dla siebie wzajemnie.

Nastolatkowie starają się żyć tak, jakby śmierć ich nie dotyczyła. Przejmująca historia młodych osób, którym za wcześnie przyszło zmierzyć się z widmem kresu życia, a każda złożona obietnica ma nieubłagany termin ważności.


* wszystkie zdjęcia książek pochodzą z serwisu Lubimy Czytać

Z zapowiedziami książek jest jak z trailerami filmów - nie zawsze odzwierciedlają rzeczywistość. Mam jednak nadzieję, że te pozycje nas nie rozczarują. Miłego czytania i dajcie znać, jeśli zdecydujecie się na którąś z książek, jak Wasze wrażenia!

3/07/2018

#56 Sarah J. Maas "Szklany Tron"

#56 Sarah J. Maas "Szklany Tron"
Autor: Sarah J. Maas
Tytuł: Szklany Tron
Wydawnictwo: Uroboros
Liczba stron: 520
Moja ocena: 7/10

Cykl: Szklany Tron
Tom: 1

Z twórczością autorki nie polubiłam się od razu. Pierwszą pozycją, jaką poznałam z jej dorobku, jest seria Dworów. Po wielkich zachwytach po prostu musiałam po nią sięgnąć, by przekonać się na własnej skórze, skąd tak wiele pozytywnych opinii. Niestety, "Dwór Cierni i Róż" bardzo mnie rozczarował. Na szczęście nawyk kończenia zaczętej serii popchnął mnie w ramiona drugiego tomu, który rzeczywiście okazał się fenomenalny i szybko zapomniałam o wcześniejszym zawodzie.



Po zakończeniu Dworów tęskniłam za tym klimatem, dlatego decyzja o przeczytaniu "Szklanego Tronu" zapadła szybko. W tym wypadku również opinie są bardzo podzielone - od nienawiści po miłość. Opinie na temat pierwszego tomu nie zachęcały, jednak tym razem moje zaskoczenie było pozytywne. Być może dlatego, że również oczekiwania nie były zbyt wysokie.


Fabuła

Celaena Sardothien jest znaną, doskonale wyszkoloną i świetną w swoim fachu zabójczynią. Zdradzona dziewczyna trafia jednak do kopalni soli, w której ma odbyć dożywotnią karę. Większość nie przeżywa tam nawet roku, dlatego gdy młoda wojowniczka otrzymuje propozycję wzięcia udziału w królewskim turnieju i zostania obrończynią znienawidzonego króla, mimo moralnych oporów przystaje na propozycję. Tym bardziej, że nagrodą po czteroletniej służbie ma być odzyskanie upragnionej wolności. Razem z księciem Dorianem i kapitanem królewskiej straży - Chaolem, udaje się na dwór, by tam przygotowywać się do turnieju. Jednak podczas jego trwania niespodziewanie uczestnicy zaczynają ginąć w brutalnych okolicznościach. Dla dziewczyny rozpoczyna się wyścig z czasem, by ocalić swoje życie...


Mógł więc tylko patrzeć z rosnącym przerażeniem i rozpaczą, jak wojownik unosi pięść i uderza dziewczynę w szczękę. 
Gdy padła, pod następcą tronu ugięły się kolana.

Przygody Celaeny wciągnęły mnie niemalże od pierwszej strony. Akcja cały czas nabierała dynamiki i nie miałam czasu się nudzić. Całość pierwszej części zbudowana była na osi turnieju, jednak dużo działo się również poza nim - intrygi, wątki uczuciowe i dramaty przeplatały się z osobistymi historiami bohaterów, ich przeszłością oraz tajemnicami. 



Bohaterowie

W tej części prym wiodą trzy postaci: Celaena, książę Dorian i Chaol, jego najlepszy przyjaciel. Główna bohaterka początkowo jest bardzo irytująca. Jej zachowania rozkapryszonej księżniczki zupełnie nie pasowały mi do wizerunku śmiertelnie groźnej kobiety, której obawiają się nawet najsilniejsi władcy. Brakowało mi spójności tej postaci i długi czas nie byłam w stanie poczuć do niej sympatii. Jednak wraz z rozwojem wydarzeń przyzwyczaiłam się do tej postaci i chyba odpuściłam jej wszystkie niedoskonałości. 

Jeśli zaś chodzi o męskie postaci, to najbardziej polubiłam wycofanego i pozornie twardego Chaola, który w moim poczuciu był najbardziej konsekwentnie zbudowanym bohaterem. Dorian przy nim był zdecydowanie bardziej chwiejny, przez co chwilami kojarzył się z rozkapryszonym księciem, zaś w innych momentach widać w nim dojrzałego mężczyznę. Póki co zabrakło mi jednak tak wyrazistej postaci, jaką w Dworach był Rhys. Na szczęście kolejne tomy nadal przede mną, więc jeszcze nie wszystko stracone.

Dorian Havilliard przyglądał się zabójczyni z drugiego końca obozowiska, nie spuszczając dłoni z rękojeści miecza. Patrzył, jak dziewczyna obejmuje kolana ramionami, a jej włosy srebrzą się w blasku księżyca. Widział, że jest w niej coś smutnego. W jej oczach, w których odbijał się blask miasta, nie było już śmiałości ani zuchwałości.



Refleksje

Po dotychczasowych opiniach spodziewałam się zachwytu. Póki co dostałam jednak bardzo przyjemną, ale nie powalającą na kolana fantastykę. Pierwszy tom jest bardzo wypośrodkowany - mnie ani nie znudził, ani nie powalił. Z całą pewnością zachęca jednak do dalszego czytania serii. 

Na pewno na wyróżnienie zasługuje świat stworzony przez pisarkę. Łatwo pogubić się w jego polityce i topografii, jednak mimo tej złożoności autorka buduje go  spójnie i w rezultacie staje się on bliski czytelnikowi.

Liczę na to, że kolejne tomy wzbudzą u mnie więcej emocji a sama Maas, podobnie jak w przypadku Dworów, pozytywnie mnie rozczaruje.

Gdy jeden utwór dobiegał końca, zaczynała grać kolejny, przekazując to, czego nie mogła wypowiedzieć słowami; otwierała stare rany, grała i grała bez końca, aż muzyka wybaczyła jej i ocaliła ją.

3/02/2018

#55 Melissa Darwood "Luonto"

#55 Melissa Darwood "Luonto"
Autor: Melissa Darwood
Tytuł: Luonto
Wydawnictwo: Filia
Liczba stron: 320
Moja ocena: 8/10

"Luonto" długo zalegało na mojej półce, a opinie, które o niej czytałam były bardzo różne. Przyznaję, że zachwyciła mnie okładka - nie jakoś specjalnie wyszukana, prosta, ale najbardziej zwracała moją uwagę tęsknota w oczach dziewczyny. Dodatkowo zachęcała mnie natura jako motyw przewodni, bo jest mi bardzo bliska. 

Las skamlał jak potracony pies, błagał o litość jak dziewczynka osaczona przez gwałciciela. Listek, gałązka, ssak, gad, płaz i owad - wszystko pokryte radioaktywnym pyłem krzyczało głosem palonych na stosie dzieci. Niewinnych, czystych, skazanych za grzechy, których nie popełniły.


Fabuła

Siedemnastoletnia Chloris zostaje uratowana przez ogromnego orła podczas nagłego trzęsienia ziemi. Jej wybawicielem okazuje się być młody Homanil o imieniu Gratus - częściowo człowiek, częściowo zwierzę. Mężczyzna zabiera dziewczynę do Luonto - osady, w której życie toczy się w całkowitej zgodzie z naturą. Homanile mają do spełnienia specjalną misję, a Chloris staje się ważnym jej punktem. Nadchodzi koniec świata, natura i żywioły buntują się przeciwko człowiekowi. Czy Chloris i Gratusowi uda się zapobiec najgorszemu? Czy rodzące się zakazane uczucie między człowiekiem a Homanilem ma szansę przetrwać? Kto naprawdę w tej walce jest po dobrej stronie i komu można zaufać?



Treść

Po opisie spodziewałam się kolejnej powieści młodzieżowej z elementami fantastyki - i tak rzeczywiście jest. Jednak na tym nie koniec. Dla mnie całość była niezwykle  wstrząsająca. Od kilku lat zwracam szczególną uwagę na naturę i jej piękno. Szczególnie uwielbiam ją fotografować. Każde miejsce, każda pora roku ma swój urok i prawdą jest, że to my, ludzie, mocno w nią ingerujemy. Melissa Darwood (warto wiedzieć, że to polska autorka pisząca pod pseudonimem - warto zapamiętać to nazwisko) porusza bardzo trudny, ale jednocześnie ważny temat - do czego może doprowadzić bezmyślne działanie człowieka i jak daleko ludzie są w stanie posunąć się, by osiągnąć własne cele, nie zwracając uwagę na dobro świata. Żałuję, że autorzy tak rzadko zauważają problem, jakim jest niszczenie natury ludzkimi rękami. Tym cenniejsza jest dla mnie ta pozycja, bo trafi zarówno do młodych osób, jak i do tych starszych.

- To jest ostrzeżenie. Natura nie daje sobie z wami rady. Jesteście za ekspansywni, za chciwi i nienasyceni. Udajecie, że dostrzegacie problem, że robicie coś, by naprawić całe zło, które wyrządzacie. Ogłaszacie akcje typu dzień bez samochodu - prychnął. - Jeden dzień? Serio? Uspokajacie swoje sumienia działaniami, które nie są nawet ułamkiem jednego procenta tego, co powinniście zrobić, by życie na Ziemi przetrwało.


Bohaterowie

Początkowo nie mogłam się przyzwyczaić do Chloris i przez długi czas mnie irytowała. Rozpieszczona, rozkapryszona młoda gniewna, która zdaje się niewiele widzieć poza czubkiem własnego nosa. Gratus za to kupił mnie cierpliwością i ironicznym poczuciem humoru, ale też podejściem i oddaniem wobec swojej misji. 



Bohaterowie przechodzą ewolucję na oczach czytelnika. Mierzą się z kolejnymi informacjami, które weryfikują ich cały świat. Każde z nich na swój sposób musi przejrzeć na oczy i otworzyć umysł, chociaż w zupełnie różnych kwestiach. Są to z pozoru zupełnie dwie różne osoby, które jednak łączy wiele wspólnego. Jednak czy miłość wystarczy, by pokonać zasady i nadchodzącą katastrofę?


Podsumowanie

Melissa Darwood bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Spodziewałam się kolejnej luźnej młodzieżówki, a dostałam porządną dawkę trudnego tematu. Po przeczytaniu tej książki jakiś czas nie mogłam się otrząsnąć, czułam się, jakby ktoś przywalił mi w głowę. Miałam ochotę krzyczeć, by ludzie w końcu zobaczyli, do czego możemy sami siebie doprowadzić. Niektóre opisy są wstrząsające i brutalne, ciężko było mi przez nie przebrnąć, ale wiem, że to ważne, bo to te szokujące fragmenty czynią całość tak prawdziwą i bolesną.

Pamiętał też strach i koszmary, jakie trawiły go każdej nocy, po tym gdy zabrano go na Ziemię, by oglądał okrucieństwo kłusowników polujących na orły. W snach tych nawiedzały go ptaki, które niczym zranione anioły spadały prosto z nieba na ziemię. Towarzyszył temu przeraźliwy pisk, po którym następowało głuche uderzenie o glebę. Zlepione krwią skrzydła, błagalne spojrzenie, rozchylony w niemym jęku dziób, na zawsze wryły mu się w pamięć.



Temat miłości, którego oczywiście nie brakuje, nie jest w tym wypadku miłością banalną, która dominuje całość. Jest ważnym elementem, fundamentem powieści, wokół której zbudowana jest oś wydarzeń, jednak nie jest jej wyłączonym determinantem. Natura daje o sobie znać i przypomina, że bez niej ludzkość nie będzie w stanie przetrwać...




Copyright © 2016 Blair Czyta , Blogger