8/09/2017

#50 Kim Holden "Promyczek"

Autor: Kim Holden
Tytuł: Promyczek
Wydawnictwo: Filia
Liczba stron: 592
Moja ocena: 6/10

Promyczek - zwiastuje światło, jasność, kojarzy się z ciepłym porankiem i delikatnym muśnięciem słońca. Taka jest Kate Sedgwick, dlatego też jej najlepszy przyjaciel Gus właśnie tak ją nazywa. Jego Promyczkiem. Jej niezwykłej radości życia nie zaburza nawet tragedia, z jaką przyszło jej się zmierzyć. Pomimo wielu problemów, strachu i żalu, Kate nadal czerpie radość z najdrobniejszych rzeczy a najbardziej z muzyki, którą kocha i w której rozwija swój talent. Jest tylko jedna rzecz, w którą dziewczyna nie wierzy - miłość. 


Myślę, że każdy ma inne wyobrażenie księcia z bajki. Moja definicja opiera się bardziej na osobowości i charakterze - nazwijcie mnie szaloną.


Promyczek wyjeżdża na studia do Grant. W ten sposób rozpoczyna nowy rozdział w życiu. Na miejscu poznaje Kellera Banksa, mężczyznę, który również ma swoje tajemnice. Od tej pory Kate musi stawić czoła zupełnie nowemu doświadczeniu, jakim jest miłość. Jednak tajemnice, które ciążą nad ich związkiem mogą zarówno ich zniszczyć, jak i ocalić.


Fabuła

Typowa dla tego rodzaju literatury. Ona i on. I dzielące ich tajemnice, które stają na drodze do ich szczęścia. Każde z nich kocha, ale jednocześnie boi się zaufać. A gdy już to się udaje, na jaw wychodzą kolejne sprawy, które komplikują ich związek. Ten schemat się nie zmienia. 

Właśnie w tym miejscu potrzebowałam się znaleźć, ponieważ, choć bardzo się staram o tym nie myśleć, czasami życie mnie zawodzi.A nie chcę, by tak się działo. Ponieważ życie jest darem.

Co zatem jest innego? Poza dwójką głównych bohaterów wyłania się wyraźnie jeszcze jedna postać - Gus, najlepszy przyjaciel Promyczka. Niby na drugim planie, a jednak jest na tyle silną postacią, że zwraca uwagę i wzbudza emocje. I nieźle miesza - szczególnie mi, bo oto jest to jeden z nielicznych razów, w których wolę postać drugoplanową od głównej.




Bohaterowie

Kate, tytułowy Promyczek, to młoda, ale już bardzo doświadczona przez los dziewczyna. Kocha muzykę i gdy gra sprawia wrażenie, jakby była przedłużeniem instrumentu. Jest niezwykle pogodna i rozświetla życie każdego, kogo spotka na swojej drodze. Mimo trudnych doświadczeń i cierpienia jest osobą doceniającą piękno oraz ludzi, i wierzy w ich dobro. Postać idealna, w której zabrakło mi realnej walki, takiej emocjonalnej. Wiem, jaki jest zamysł kreowania takich postaci, ale chwilami brakuje mi pokazania realności traumatycznej sytuacji, pomieszanych uczuć, dominującej chociaż chwilami złości i strachu. Nie mówię, że ludzie tacy jak Kate nie istnieją, ale czasem warto pokazać też tę drugą stronę, w której płacz i żal jest czymś naturalnym. I najprawdziwsza była dla mnie właśnie w tych chwilach zwątpienia. I to one najczęściej wywoływały moje łzy.

Nie robię cyrku z przebaczenia jak niektórzy. Jakby przebaczenie było wielkim, szlachetnym gestem, z którym w parze idzie poczucie wyższości. Nie znoszę tego. Dobrze czy źle, łatwo przebaczam i nie rozdmuchuję sprawy, ponieważ takie właśnie jest moje serce.

Keller jest młodym i przystojnym mężczyzną, który już od pierwszego pojawienia się roztacza wokół siebie czar i ujmuje charakterem. Mężczyzna zakochuje się w dziewczynie do szaleństwa i wierzy, że ich miłość jest w stanie przetrwać wszystko.

Jest jeszcze Gus. Gus to najlepszy przyjaciel Kate od najmłodszych lat. To on nazwał dziewczynę Promyczkiem i towarzyszył jej w najtrudniejszych chwilach. Nawet teraz, oddalony o setki kilometrów, czuwa nad Kate gotowy rzucić wszystko, by przy niej być, gdyby tego potrzebowała. I to on chyba najbardziej skradł moje serce.


Styl

Historia Kate i Kellera przedstawiona została w formie pamiętnika. W znacznej większości poznajemy ją z punktu widzenia Kate, ale część historii poznajemy również oczami Kellera. Znajdziemy tu mnóstwo zabawnych dialogów, ale jednocześnie można wyłonić wiele "złotych myśli", które rzeczywiście skłaniają do refleksji. 


Dzisiaj moje życie jest cudowne.
Nie chcę myśleć o jutrze.
Ani o kolejnym dniu.
Powtarzam więc sobie: Dzisiaj moje życie jest cudowne.

Styl Kim Holden jest lekki i przyjemny, przez co "Promyczka" czyta się naprawdę szybko, mimo jego obszerności. W polskim tłumaczeniu znajdzie się też kilka infantylnych zwrotów i przesłodzonych sformułowań, ale nie przeszkadzają one w odbiorze całości.




Refleksje

Zakończenia "Promyczka" domyśliłam się bardzo szybko, więc nie było dla mnie zaskoczeniem. Mimo że mniej więcej od połowy wiedziałam, czego mogę się spodziewać, to nie przeszkadzało mi to w uronieniu kilku (albo kilkunastu) łez. 

Lubię książki poruszające trudną tematykę, które otulone są miłością i przyjemnym stylem. To one najbardziej mnie zatrzymują, bo z jednej strony widzę te trudne emocje, z którymi mierzę się wspólnie z bohaterami, a z drugiej dają siłę i nadzieję - pokazują, że zawsze warto mieć marzenia i walczyć o siebie. Z drugiej strony, jeśli ktoś jest bardziej wymagającym czytelnikiem, to w tym wypadku może się zawieść - jest to jedna z wielu podobnych historii w przypadku tego gatunku.

"Jest niespotykanym promykiem słońca. Nie tylko szuka jasnych stron... ale nimi żyje"

Promyczek tę nadzieję zostawia. Bohaterka obdarzyła ciepłem nie tylko ludzi, którzy pojawili się w jej życiu, ale również czytelnika. Pokazuje, że nie ma przeszkód nie do pokonania, a to co najbardziej buduje, to miłość innych i miłość do innych. 

22 komentarze:

  1. Czytałam, ale jestem sród tych niewielu, których książka nie porwała. Ot miła lektura. Dla mnie Kate była zbyt nierealna, by wczuć się w książkę, a wtedy ja od razu mam do takiej lektury dystans. A co tam książka, kot jest cudowny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamy podobne odczucia, chociaż czytało mi się przyjemnie, ale bez porywu :)

      Usuń
  2. A ja ciągle chcę kupić , ale jak już mam w ręku to odkładam ...
    Nie wiem dlaczego, ale po mimo czasem dobrych recenzji i tak jestem mega xle nastawiony na tą książkę !
    Pozdrawiam :)
    https://bartoszczyta.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba czasem tak jest, że zbyt wiele dobrych recenzji wbrew pozorom nie zachęca. Mnie aż tak nie porwało, ale lubię styl Kim Holden, chociaż jej książki są dla mnie po prostu lekką i przyjemną lekturą ;)

      Usuń
  3. Recenzja, jak zawsze, zrobiona z największa precyzją i urocza istota ze zdjęć kradnąca uśmiech. Dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za tak ciepłe słowa! Również w imieniu Blair ;)

      Usuń
  4. To nie mój styl ale recenzja pierwsza klasa

    OdpowiedzUsuń
  5. Z Twojego opisu najbardziej zaciekawiła mnie postać Gusa.

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam tak różnorodne opinie o Promyczku, że teraz już sama będę musiała wyrobić sobie o nim opinię. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam okazji się jeszcze zapoznać i to raczej nie mój gatunek, ale jeśli będę miała ochotę na historie o miłości, to już wiem, po co sięgnę. ;)
    Pozdrawiam!
    Zapraszam do mnie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie czytałam.
    Piękne zdjęcia. Kociak prezentuje się niczym najlepszy model i dodaje mega uroku fotkom. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajny kot ;) jesli kot poleca to trzeba przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Niestety mnie ta książka nie porwała. Ale za to bardzo przypadł mi do gustu GUS i to jego będę wszędzie zachwalać;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Przeczytałam mnóstwo recenzji dotyczących "Promyczka" i nadal po książkę nie sięgnęłam. Nie wiem dlaczego, ale mam wrażenie, że to nie jest pozycja dla mnie. Teraz potrzebuję czegoś lekkiego ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam ogromny dylemat, czy powinnam sięgnąć po tę książkę. Z jednej strony bardzo mnie ciekawi, ale obawiam się, że mam za sobą zbyt wiele takich historii, by ta mogła mnie zaskoczy czy chociażby wzruszyć. Sama zresztą na końcu stwierdzasz, że podobnych historii nie brakuje, więc muszę się jeszcze raz zastanowić. Ale nie powiem - kusi mnie, by przeczytać książkę Holden :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja PROMYCZKA zaczęłam i zostawiłam. Słabo zły moment, albo nie mój styl. Okaże się jsk wrócę i dam radę dokończyć, albo... nie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Siostrze bardzo podoba się twórczość tej autorki. Przed nią tylko jej najnowsza lektura.

    OdpowiedzUsuń
  15. Lubię Twoje recenzje. Są niezwykle rzeczowe i bardzo profesjonalne. Moją opinię dot. Promyczka już znasz. Jestem z tych zaczarowanych :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mi się bardzo książka podobała pomimo tego, że można się było domyślić zakończenia 😊😊

    OdpowiedzUsuń
  17. "Promyczek" już od dawna na mnie czeka, jednak nie potrafię się zebrać w sobie, by po niego sięgnąć. Zawsze coś wydaje się pilniejsze...

    OdpowiedzUsuń
  18. Kiedyś przeczytam "Promyczka" :-D

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Blair Czyta , Blogger