5/19/2017

Ta książka musi mieć finał na dużym ekranie! Akcja #czytajznami

Dziś zamiast recenzji czeka na Was coś zupełnie innego. Kto śledzi Blair czyta na facebooku, wie, że co jakiś czas pojawiałam się w gościnnych wpisach u innych blogerów na różne tematy. Dziś moja kolej - goszczę u siebie trzy świetne dziewczyny, które w ramach akcji #czytajznami wypowiedziały się na temat: Ta książka musi mieć finał na dużym ekranie! Czyli jaka książka Waszym zdaniem koniecznie powinna zostać zekranizowana, dlaczego (co Was w niej urzeka, za co kochacie) i zaproponujcie swój idealny casting - jakich aktorów widzielibyście w głównych rolach.




Poniższy wpis jest moim udziałem w kampanii #czytajznami organizowanej przez członków grupy Klub Książki PRZECZYTAJ I PODAJ DALEJ założonej przez Magdę z Save the magic moments.

Życzę Wam przyjemnej lektury! 

 Kasia z Na regałach 


(Kasia bloga już nie prowadzi, ale znajdziecie Ją również na instagramie: @holdthepage)


Trudno mi wybrać książkę, którą chciałabym widzieć na wielkim ekranie. A to wszystko dlatego, że równie trudno poprzez film oddać wrażenia, jakie wywołuje lektura. Im lepsza książka, tym ciężej o doskonałą ekranizację. Jeśli miałabym taką możliwość, zdecydowałabym się na "Pustułkę" Katarzyny Bereniki Miszczuk. I  choć nie jest to lektura doskonała, to ten polski prawie kryminał w klimacie Agathy Christie bardzo mi się spodobał. 11 osób uwięzionych na wyspie, a wśród nich morderca, który po kolei, z zimną krwią, zabija.. Każdy może mieć motyw, każdy może coś zyskać..  A może też coś stracić? 

Główną bohaterką powieści jest Sylwia, córka bogaczy, niedoceniona przez rodziców, zawsze gdzieś z tyłu. Sama akcja powieści rozpoczyna się na weselu Krystiana, brata Sylwii. Wybranka serca spadkobiercy wielkiego majątku nie grzeszy wieloma zaletami, nie znajduje też aprobaty u rodziców Pana Młodego. Ojciec, Wiktor, wydaje się być znudzony i ogromnie rozczarowany, opuszcza więc wesele własnego syna. Postanawia wybrać się na Wyspę Ptaków, by tam zająć się interesami i nie tylko... W ślad za własnym mężem wyrusza Konstancja wraz z córką, synem i jego żoną. Wkrótce na wyspę ma też dotrzeć Paweł Szaratko, asystent Wiktora. Nikt nie spodziewał się jednak, że zostaną uwięzieni na kilka dni przez pogodę, a okoliczności będą z każdą minutą coraz bardziej przerażające.

Cała fabuła to idealny scenariusz filmowy. Przy odpowiedniej grze aktorskiej, można w naprawdę ciekawy sposób pobawić się z widzami. Pokazać każdego, jako winnego i każdego, jako niewinnego. A przy tym na końcu i tak zaskoczyć, by pokazać prawdziwą twarz mordercy. Ja tu widzę ogromny potencjał, który można doskonale wykorzystać. 

A poniżej zwycięzcy mojego castingu. Właśnie tych aktorów chciałabym widzieć na ekranie, odgrywających role postaci z książki K.B. Miszczuk. Nic bym tu nie zmieniła, choć wybór do łatwych nie należał. 

Sylwia Spyropoulos (głowna bohaterka) - Agnieszka Sienkiewicz
Wiktor (ojciec Sylwii) - Leszek Lichota
Konstancja (żona Wiktora, matka Sylwii i Krystiana) - Danuta Stenka
Paweł Szaratko (asystent Wiktora) - Andrzej Młynarczyk
Aleksandra (sekretarka) - Weronika Książkiewicz
Krystian (brat Sylwii) - Marcin Bosak
Iza (żona Krystiana) - Weronika Rosati
Nina (gosposia) - Olga Bończyk
Damazy (grecki rybak) - Krzysztof Majchrzak
Leon (kamerdyner) - Piotr Skarga
Stefania (ciotka) - Izabela Kuna
Marcin (partner Stefanii) - Artur Żmijewski




Paulina z Paulina Kwiatkowska



Długo zastanawiałam się, którą z pozycji chciałabym zobaczyć na dużym ekranie. Tak było do czasu, aż zapoznałam się z najnowszą powieścią autorstwa polskiej wybitnej pisarki literatury kobiecej i obyczajowej, Magdaleny Witkiewicz. Mowa o ,,Czereśnie zawsze muszą być dwie”. Tak, jak za filmami przepadam nieszczególnie, tak historię prawdziwej miłości, która pomimo lat i wielu przeciwności losu, zdołała przetrwać, pochłonęłam bardzo szybko. 

Dwa pokolenia kobiet, zupełnie różne. Zofia Krasnopolska, przykładna uczennica i przyjaciółka szkoły, pani Stefania. Tajemnicza przeszłość, mająca swój początek w Rudzie Pabianickiej. Rozpadający się obecnie dom, niegdyś cieszący się dużą popularnością ze względu na jego gospodarza. Przepiękna sceneria okolic Łodzi, Gdańska i ogrodu czereśni, które zawsze muszą być dwie. 

Kogo widziałabym na ekranie? Powiem szczerze, że nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie. Nie śledzę kinowych debiutów. Nie przychodzi mi na myśl nikt, kogo z pewnością widziałabym w roli Zosi, pani Stefanii, czy pana Andrzeja. Jestem jednak przekonana, że każdy, kto lubi piękne historie, powinien dać szansę Czereśniom, jeśli jeszcze tego nie zrobił.


Aggi z Nie tylko Bestsellery



Mimo, że ostatnio (a raczej od bardzo dawna) ani nie mam czasu czytać, ani tym bardziej pisać na blogu – jakoś tak wyszło, że przyjęłam zaproszenie Eweliny do napisania wpisu 😉Temat dość trudny, bo spora grupa naprawdę świetnych książek doczekała się już przeróżnych ekranizacji, choć w pierwszej chwili miałam zaproponować swoja wersję moich ukochanych „Korzeni”. Po namyśle jednak wpadło mi do głowy coś innego 😉 Jeśli ktoś z Was zagląda na mojego insta – połączonego co prawda (teoretycznie – bo sporo książkowych rzeczy też tam wrzucam) z drugim blogiem/fanpage @kociolekrozmaitosci to być może wiecie, że uwielbiam kryminały. W każdej ilości, zawsze i wszędzie – tak książki, jak i seriale. Nałogowo oglądam wszelkie CSI, NCIS i tym podobne.

Postanowiłam więc stworzyć obsadę do serialu opartego na powieściach Nory Roberts. Zaraz – Roberts to przecież klasyczne romansidła? A no nie tylko – część z Was może kojarzy serię (dłuuugą 😉), którą Roberts wydała pod pseudonimem J. D. Robb. Uwielbiam porucznik Evę Dallas. Wykorzystywane i dręczone dziecko, tak bardzo skrzywdzone, że doprowadzone na skraj wytrzymałości zabija swojego oprawcę. Wyrasta jednak na silną i odważną kobietę, choć demony przeszłości czasem wracają.

W roli Eve odsadziłabym Jorję Fox – wizualnie (po skróceniu włosów oczywiście) chyba najbardziej pasuje mi do obrazu, jaki stworzyłam sobie w głowie podczytując kolejne części serii, no i oczywiście jestem bardzo związana z postacią Sary, w którą wciela się w moim ukochanym Las Vegas!

Roarke… Hmm, tu by pasowała mi jakaś hybryda kilku aktorów 😉Banderas z „Desperado” musiałby chyba pożyczyć swoje włosy Stuartowi Townsendenowi. Ewentualnie odmłodzony Viggo Mortensen z ciut ciemniejszymi piórami, niż miał jako Aragorn.

Jako Feeneya obsadziłabym Foresta Whitakera  Mam jakiś sentyment do tego aktora 😊 Z rolą Mavis miałam chyba największy problem – jest to dość specyficzna postać – mimo, ze wydaje się totalnie roztrzepana, to tak naprawdę jest dość ogarnięta dziewczyną, ale nie zaprzeczę, że ma swój niepowtarzalny styl i charakter. Tu widziałabym albo Sandrę Bullock albo Reese Witherspoon.
Ian MacNab – tu od razu przed oczyma pojawił mi się Eric Christian Olsen, znany z, jakże by inaczej, Agentów NCIS Los Angeles.

Pełnej obsady kompletować nie będę – wyszedłby tasiemiec na pięć stron, a tego chyba nikt nie chce 😃 Skupiłam się więc na postaciach, które z książek najbardziej lubię. 


I ja ;)




Ja na koniec dodam od siebie - jest całe mnóstwo książek, które z ogromną chęcią zobaczyłabym na dużym lub nawet tym nieco mniejszym ekranie. Jedną z nich jest "Szóstka wron", w której sześcioro wyrzutków podejmuje się misji niemalże niemożliwej, a według niektórych wręcz samobójczej. Grupie przewodzi Kaz Brekker - bezwzględny i bardzo zdeterminowany młodzieniec, który ma swój plan. Jednak czy jest w stanie wszystko przewidzieć?

Przyznaję, że ciężko znaleźć osoby idealnie odzwierciedlające moje wyobrażenie bohaterów. Na dzień dzisiejszy to są jednak najbliższe typy. Najciężej było z Jasperem i Wylanem, ale póki co niech zostanie tak:

Kaz - Matthew Daddario (aktor)
Inej - Rania Benchegra (modelka)
Nina - Michelle Trachtenberg (aktorka)
Matthias - Christopher Brown (model)
Jesper - Brenton Thwaites (aktor)
Wylan - Douglas Booth (aktor)

Macie jakieś ulubione książki, których chcielibyście obejrzeć ekranizację? Jeśli tak, to kogo obsadzilibyście w rolach głównych bohaterów? Dajcie znać w komentarzach, puśćcie wodze wyobraźni!






24 komentarze:

  1. Żadnej z tych powieści nie czytałam. Pustułkę mam na półce z wymiany, więc na pewno po nią sięgnę.
    Sama chciałabym zobaczyć ekranizację Natalii5 Rudnickiej lub Sanatorium pod Zegarem Fabisińskiej. Mogłyby być z tego dobre komedie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie znam :) Ach, czasami żałuję, że nie ma jakichś głosowań obywatelskich odnośnie tego, jakie książki warto by zekranizować ;) :D

      Usuń
  2. Wow! Świetny wpis. Niestety żadnej z powyższych książek nie czytałam, ale muszę przyznać, że zaintrygowała mnie "Pustułka" i oczywiście aktorzy dobrani do poszczególnych ról :) Gdybym miała wymieniać książki, które chciałabym zekranizować, to byłoby ich mnóstwo, ale pierwsza przyszła mi na myśl "The Call. Wezwanie", która miejscami przypomina Igrzyska Śmierci, jednak jest znacznie mroczniejsza.. Myśle, że idealnie by się sprawdziła na dużym ekranie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Jak podobne do "Igrzysk" to muszę sprawdzić, bo nawet tytułu nie kojarzę a zdecydowanie uwielbiam mroczne klimaty... :)

      Usuń
  3. Tworzenie tekstu do tego tematu to była prawdziwa zabawa, dziękuję ;)

    Ja chętnie przeczytałabym jeszcze "Szóstkę wron" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och i ja dziękuję! Wasze wypowiedzi są fantastyczne i bardzo się cieszę, że wzięłyście udział :) Polecam, jeśli nie czytałaś a chociaż trochę lubisz fantastykę, to przeczytaj koniecznie :)

      Usuń
  4. Przyznam się, że pozostałych książek nie kojarzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, ze wybrałyśmy bardzo różnorodnie i to jest mega! Ja też pozostałych nie kojarzę, ale na pewno sprawdzę, co to za pozycje. Dzięki za udział! :)

      Usuń
  5. Odnośnie fragmentu Kasi: Z wyspą i uczestnikami zagadki kto jest zabójcą kojarzy mi się film "Łowcy umysłów" - może Ci się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, ja też chyba nie kojarzę, chociaż wyspa jest dosyć popularnym motywem. Dzięki, zapisuję do obejrzenia, skoro polecasz :)

      Usuń
  6. O... "Pustułkę też bym chętnie zobaczyła w kinie. I książki Mroza o Forście, ale te podobno mają mieć ekranizacje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do Mroza to nawet słyszałam coś o serialu :D I Forsta i Chyłkę mogli by zekranizować ;)

      Usuń
  7. Mam "Szóstkę wron", lecz jeszcze jej nie czytałam :D
    Całkowicie rozumiem wybór Matthew xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie musisz nadrobić! I daj potem znać, co myślisz o Matthew w roli Kaza :D

      Usuń
  8. A ja bym chętnie obejrzała ekranizację książek Natalii Sońskiej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znowu nie znam - znowu luki do nadrobienia :D

      Usuń
  9. Chciałabym zobaczyć tą Hybrydę kilku aktorów stworzoną przez AGGI! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha, może trafi się jakiś zdolny grafik, który spełni to życzenie? :D

      Usuń
  10. Odkąd wypłynęła wiadomośc, że Bagiński będzie robić Wiedzmina, jestem spełniona i nie potrzebuje żadnych innych ekranizacji <3 ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, na to i ja bardzo bardzo czekam! Mam nadzieję, że to będzie coś mocnego <3

      Usuń
  11. Rzadko chcę widzieć ekranizacje książek na ekranie. Bo boję się, że będzie to nieudane. Ale zobaczyłabym chętnie Aplikację lub Fobosa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, Fobosa mam w kolejce do czytania! :)

      Usuń
  12. Dziękuję za zaproszenie do zabawy :) Z pozostałych propozycji znamy tylko ,,Pustułkę", która wywarła na nas średnie wrażenie.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Blair Czyta , Blogger