5/13/2017

#42 Jessica Khoury "Zakazane życzenie"

Autor: Jessica Khoury
Tytuł: Zakazane życzenie
Wydawnictwo: SQN
Liczba stron: 352
Moja ocena: 5/10

Jeszcze niedawno był wielki bum na tę książkę. Piękna okładka i historia nawiązująca do bajki "Aladyn" z mojego dzieciństwa zachęciła i mnie, by po nią sięgnąć. Tutaj jednak wszystko jest na opak. Aladyn nadal pozostaje złodziejem, jednak ludzie żyją w konflikcie z dżinami. Pewnego dnia młodzieniec trafia na lampę, w której żyje Zahra. Zgodnie z tradycją musi ona spełnić trzy życzenia swojego pana. Sprawa jednak zaczyna się komplikować, gdy mimo zakazu, między Zahrą i Aladynem rodzi się uczucie...


Czuję, że on tez się przysuwa, że zbliża twarz do mojej.
- Nie - wyrywa mi się z ust. - Nie mogę.
- Zahro...
Odsuwam się, spuszczam wzrok.
- Ty jesteś dla niej.
z tymi słowami odwracam się i znikam w pałacu.


Tę pozycję czyta się szybko. Jej plusem jest historia, która w porównaniu do oryginału jest zupełnie odmienna. Wspólny właściwie jest tylko główny bohater i świat, w którym dzieje się akcja. Historia Aladyna została całkowicie odświeżona i odwrócona. Bardzo podoba mi się również fakt, że autorka mocno skupiła się na postaci Zahry. To z jej punktu widzenia poznajemy opowieść tych dwojga. Z jej wspomnień dowiadujemy się również, jaka historia kryje się za wojną dżinów i ludzi. 


Tak jak w przypadku wszystkich innych życzeń, również i Zakazane Życzenie wiąże się z ceną. Moja wolność musi zostać okupiona śmiercią, moje wyzwolenie musi dokonać się za sprawą ofiary.


Z jednej strony Jessica Khoury mocno skupiła się na emocjach bohaterów, z drugiej jednak są one dla mnie zbyt chaotyczne i szybkie. Niektóre ich nagłe zmiany są w moim poczuciu mało logiczne i zbyt płytkie. Jednego dnia bohaterowie kierują się rozumem, za chwilę zmieniają zdanie i tak kilka razy. Trochę zabrakło mi pogłębienia tych uczuć, targania emocjami. Tutaj niby dużo się działo, ale te nie poczułam tych emocji - pozostałam raczej na tym płytkim poziomie, czując się trochę jak kot, którego wzrok bez zastanowienia lata za piłką z lewej strony na prawą. To nie była jedna z tych książek, których nie jestem w stanie odłożyć, żeby przeczytać choć jeszcze jedną stronę. 

Aladyn wraca do komnat, a ja idę w pewnej odległości za nim, czując bolesną pustkę w piersi.
Czas się pożegnać.

Pozytywem jest to, że wyobraźnia mi szalała kolorami i tym światem pełnym magii, a to bardzo lubię. W tej sytuacji wydaje mi się, że zawiodły mnie również wysokie oczekiwania. Przed sięgnięciem po nią po przeczytaniu dużej ilości opinii nastawiłam się na coś naprawdę niesamowitego. W rzeczywistości zderzyłam się jednak ze zwyczajną przyjemnością, ale krótką, którą po kilku miesiącach raczej będę już ledwo pamiętać. 



Nie do końca jestem w stanie zdefiniować, po której stronie leży problem, ale nie zaprzyjaźniłam się również z żadnym z bohaterów. Chyba jednak wolę starą wersję Aladyna, który wówczas wydał mi się bardziej męski, a przynajmniej tak go zapamiętałam z dzieciństwa. Obecny Aladyn to niedojrzały chłopiec, który mnie do siebie nie przekonał. Nie mówię, ze książka jest zła, mnie po prostu do siebie nie do końca przekonała. Ale na pewno plus leci za piękną okładkę, mającej w sobie tę magię, której trochę zabrakło mi w samej treści.




7 komentarzy:

  1. Dla mnie brzmi zachęcająco, taka bajka dla dorosłych, nowa odsłona Alladyna - jestem zaciekawiona 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie urzekła okładka i to przez nią książkę kupiłam ;) Lektura jeszcze przede mną, ale chyba będzie następna w kolejce.

    OdpowiedzUsuń
  3. Okładka faktycznie jest piękna, ale bardzo mnie do tej książki nie ciągnie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale fajny kotęł :D Miałam kupić - nie kupiłam, ale tak czy siak wiele po tej książce bym się nie spodziewała. Chciałam/Chcę przez okładkę i tyle.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zakupiłam ją ze względu na okładkę, nawet nie wiedziałam, że było na nią "bum" :D jednak po przeczytaniu Twojej recenzji - chyba jeszcze posiedzi sobie na półce :)

    Zapraszam do siebie: katjuszaczyta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Blair Czyta , Blogger