1/31/2016

#8 Anthony Doerr "Światło, którego nie widać"

#8 Anthony Doerr "Światło, którego nie widać"
Autor: Anthony Doerr
Tytuł: Światło, którego nie widać
Wydawnictwo: Czarna Owca
Liczba stron: 640
Moja ocena: 9/10

Szesnastoletnia niewidoma Paryżanka i siedemnastoletni niemiecki sierota wychowujący się w domu dziecka. Co ich łączy? Można powiedzieć, że jedynie czasy, w którym przyszło im żyć. Albo raczej aż czasy, w którym przyszło im żyć.

Marie-Laure traci wzrok w wieku sześciu lat. Ojciec wychowuje ją sam i robi wszystko, by w jak największym stopniu dziewczyna stała się samodzielna. Werner Pfenning razem z siostrą wychowuje się w domu dziecka w Niemczech – stracił rodziców, gdy był mały. Od najmłodszych lat fascynuje się radiem – jego budową i działaniem.


Z dnia na dzień życie dwojga nastolatków ulega drastycznej zmianie. Z dnia na dzień tracą poczucie bezpieczeństwa a ich przyszłość staje pod znakiem zapytania. To dzień, w którym Niemcy najeżdżają Francję. Dzień, który zwiastuje nadejście drugiej wojny światowej.

1/14/2016

#7 Marta Szreder "Lolo"

#7 Marta Szreder "Lolo"
Autor: Marta Szreder
Tytuł: Lolo
Wydawnictwo: Znak Literanova
Liczba stron: 224
Moja ocena: 3/10

Karol Kot – to nazwisko zmroziło mieszkańców Krakowa na przełomie lat 60. i 70. W spokojnym mieście nagle pojawia się siewca strachu. Uderza w tych najsłabszych – atakuje staruszki i dzieci. Na ulicach zaczyna panować przerażenie – już nikt nie czuje się bezpiecznie. Co spowodowało, że młody chłopak, uczeń o niewinnej urodzie, z dnia na dzień sięgnął po bagnet i z zimną krwią wbił go w plecy starszej w kobiecie? W dodatku dopuścił się zbrodni na świętej ziemi. W miejscu, w którym dotychczas każdy czuł się bezpiecznie – w kościele. Dlaczego bez zastanowienia zamordował jedenastoletniego chłopca, który korzystając z zimy, zjeżdżał akurat na sankach? I co spowodował, że pragnął pozbawić życia jedenastoletnią dziewczynkę?

Ofiary Kota „zawiniły” tylko jednym. Znalazły się w złym miejscu o złym czasie – na drodze chłopaka, który dawno przekroczył granicę zła. Wielu próbowało zrozumieć postępowanie młodzieńca. Nikt nie był w stanie pojąć, co siedziało w głowie Karola. Mimo to nikt nie chce wierzyć, że mógł być po prostu zły, każdy próbuje znaleźć wyjaśnienie okrutnych czynów – no bo przecież to niemożliwe, by zrobił to bez powodu. Coś się musiało wydarzyć.

Karol wziął broń do rąk i wtedy wszystko ucichło. Ostatnia niespokojna myśl uleciała z jego głowy.


Również autorka „Lola” próbuje odtworzyć jego młodość i znaleźć bezwzględności. Opis z tyłu okładki obiecuje, że Marta Szreder postara się odgadnąć motywacje zabójcy i stworzyć jego portret psychologiczny.

A ja jej uwierzyłam. I to był błąd.

1/10/2016

#6 K.A. Tucker "Dziesięć płytkich oddechów"

#6 K.A. Tucker "Dziesięć płytkich oddechów"
Autor: K.A. Tucker
Tytuł: Dziesięć płytkich oddechów
Wydawnictwo: Filia
Liczba stron: 421
Moja ocena: 8/10


Kacey jest młodą dziewczyną, którą los zdążył już tragicznie doświadczyć. Na swoich oczach straciła tych, których najbardziej kocha. Dwudziestojednolatka opiekuję się jedyną bliską jej osoba, która wciąż żyje – młodszą siostrą Livie. By zapewnić jej bezpieczeństwo, we dwie uciekają do Miami. Tam na swojej drodze spotyka Trenta. Kacey stara się nie przywiązywać do nikogo. Jej jedynym celem jest to, by Livie miała lepsze życie od niej. Trent jednak jest przystojny, intrygujący i tajemniczy…

…czyli właściwie opis klasyczny, pasujący do większości dramatów romantycznych. Jest skrzywdzona główna bohaterka, tajemniczy cierpiący przystojniak i wiele przeszkód stających na drodze tej miłości. Czy zatem warto sięgnąć akurat po tę pozycję?

Dziesięć płytkich oddechów... Przyjmij je. Poczuj je. Pokochaj je.


To zależy tak naprawdę, co kto lubi. Ja lubię przeplatać dramaty romantyczne z kryminałami. Czasem pomiędzy nimi sięgam też po inne gatunki. Zauważam jednak, że w przypadku dramatów jest mnie coraz trudniej zaskoczyć. Schemat staje się trochę oklepany, więc tak naprawdę dużo zależy od warsztatu autora.

Co odróżnia „Dziesięć płytkich oddechów” od innych powieści z gatunku New Adult?

1/07/2016

#5 Stephanie Perkins "Podaruj mi miłość"

#5 Stephanie Perkins "Podaruj mi miłość"

Autor: Stephanie Perkins i inni
Tytuł: Podaruj mi miłość. 12 świątecznych opowiadań
Wydawnictwo: Otwarte
Liczba stron: 432
Moja ocena: 6/10


Tej zimy jakoś wyjątkowo wszystko było nie takie, jak powinno. No właśnie należałoby w ogóle zacząć od zimy. Której zresztą też nie było. No bo co to za zima, skoro nie ma śniegu. Co to za święta w plusowej temperaturze i w ciepłych promieniach słonecznych. A ja w dodatku należę do tego typu ludzi, którzy bez przerwy potrafią zachwycać się wszystkim, co świąteczne – światełkami, dekoracjami, wystrojem, kocem w renifery, skarpetkami w śnieżynki… I niby wszystko inne było, ale jak nigdy zszarzałe resztki zieleni za oknem jakoś mnie irytowały.


Postanowiłam sobie zatem zrekompensować kiepski nastrój i poszukać go w książce, z nadzieją, że następnie uda mi się go przenieść do rzeczywistości. Tak właśnie trafiłam na „Podaruj mi miłość”. Dwanaście różnych opowiadań. Dwanaście różnych historii. I dwanaście różnych przeżyć. Wszystkie łączą w sobie świąteczny nastrój i najpiękniejsze uczucie – miłość.

Boję się być zakochany, bo to rodzi wielkie oczekiwania. Boję się, że moje życie nigdy nie będzie pasowało do jego życia. Że nigdy go nie poznam. Że on nigdy nie pozna mnie. Że wysłuchamy różnych historii, ale właściwie nigdy nie usłyszymy prawdy.

Przyznam szczerze, że po pierwszych dwóch opowiadaniach pomyślałam, że to był chyba jednak błąd.

1/06/2016

#4 Dariusz Chwiejczak "Czarodzieje mogą wszystko"

#4 Dariusz Chwiejczak "Czarodzieje mogą wszystko"

Autor: Dariusz Chwiejczak
Tytuł: Czarodzieje mogą wszystko
Wydawnictwo: Galaktyka
Liczba stron: 184
Moja ocena: 8/10


Wróćmy lepiej do przypadków (...) Ludzie wymyślili to słowo, ponieważ nie rozumieją, co dzieje się wokół nich. Wiele wskazuje na to, że to, co nas spotyka, jest skutkiem naszych pragnień.

 „Czarodzieje mogą wszystko” to książka magiczna pod wieloma względami. Autor napisał ją dla swoich dzieci, by przekazać im to, co według niego jest w życiu najważniejsze. I mimo że treść kierowana miała być do najmłodszych, to niewątpliwie każdy człowiek znajdzie w niej wiele mądrości. Ja osobiście czuję się nią naprawdę oczarowana. 

Uroku całej opowieści dodają cudowne ilustracje malowane przez Dariusza Twardocha. Jest to wyjątkowy malarz i to właśnie podczas jego wernisażu nabyłam tę pozycję wraz z piękną dedykacją od samego twórcy. Podczas tworzenia kolejnych dzieł malarskich Twardoch często inspiruje się poezją, efektem czego są wspaniałe, często nostalgiczne i zmuszające do refleksji historie Ludzieńków (tak nazywani są bohaterowie obrazów artysty).




Nastoletnia Su trafia do nowej klasy, w której poznaje Hasi, Matiego i Aleksa. Wraz z nimi zakłada Klub Czarodziei i uczy ich czarów. Nie są to jednak takie czary, jakie znamy z dzieciństwa czy z innych książek.

1/04/2016

#3 John Boyne "Spóźnione wyznania"

#3 John Boyne "Spóźnione wyznania"
Autor: John Boyne
Tytuł: Spóźnione wyznania
Wydawnictwo: Literanova
Liczba stron: 320
Moja ocena: 9/10


Oddycham, ale na tym wszystko się kończy. Istnieje ogromna różnica między oddychaniem a życiem.

Mówi się, żeby nie oceniać książki po okładce. A ja przyznaję, że mi się to zdarza. Czasem wchodzę do sklepu lub do księgarni bez konkretnego celu, żeby się po prostu porozglądać. I właśnie wtedy ją zauważam. Jakby do mnie wołała. Czasem krzyczy tak nachalnie, że chwytam ją bez zastanowienia i dopiero w domu łapie mnie refleksja, że przecież mogłam za tę cenę kupić coś, co od dawna czeka w kolejce lub znajduje się na liście „chcę”. A jednak coś sprawia, że zanim zdrowy rozsądek przemówi,  już jestem w połowie drogi do domu z nową, zupełnie mi nieznaną książką w torebce.

Tak też było w przypadku „Spóźnionych wyznań” Johna Boyne’a. Autor znany jest przede wszystkim z „Chłopca w pasiastej piżamie”. Nigdy wcześniej nie słyszałam o tym tytule, ale okładka mnie zachwyciła, a opis zaciekawił. Jak się okazuje, intuicja mnie nie zawiodła.



Powieść Boyne’a jest niesamowita. Można uznać, że jest to studium psychologiczne młodej osoby, która wielokrotnie zostaje zraniona przez najbliższe jej otoczenie.  

(...) w ułamku sekundy pada sześć strzałów, z mojego karabinu równie szybko jak z pięciu pozostałych, i mój przyjaciel leży na ziemi bez ruchu, jego walka się skończyła.
Moja dopiero się rozpoczęła.

1/03/2016

#2 Colleen Hoover "Hopeless"

#2 Colleen Hoover "Hopeless"

Autor: Colleen Hoover
Tytuł: Hopeless
Wydawnictwo: Otwarte
Liczba stron: 424
Moja ocena: 10/10


Moje serce jest szczęśliwe, że mam teraz gdzie pójść, kiedy nie chcę być tam, gdzie jestem. Teraz, gdy będę przestraszona, pomyślę o niebie, a ono może pomoże mi uśmiechnąć się, bo wiem, że zawsze będzie piękne, mimo wszystko.

Sky jest siedemnastolatką. Wydaje się być nieco dziwna, ponieważ uczy się w domu i nie korzysta z żadnych sprzętów elektronicznych. Przyjaźni się jedynie z Six. Gdy jednak przyjaciółka postanawia wyjechać na pół roku, Sky podejmuje decyzję o pójściu do szkoły publicznej. Nie spodziewa się jednak, jak bardzo ta decyzja zmieni jej życie. Na swojej drodze nastolatka spotyka Deana Holdera – chłopaka o złej reputacji.



Książka wciąga od pierwszej strony. Jest jak spotkanie osoby, które tak wiele może zmienić w naszym życiu. Ma w sobie wiele odniesień do doświadczeń i sytuacji, które mogą dotknąć każdego z nas. Z jednej strony pokazuje ogromną tragedię i jej konsekwencje, z drugiej zaś daje nadzieję i ukojenie.

Tragiczne przeżycia bohaterów miały ogromny wpływ na ich dalsze losy.
Copyright © 2016 Blair Czyta , Blogger